O czym jest Hotel California The Eagles?

Welcome to the Hotel California. Such a lovely place… Kto nie zna tego numeru? Gdzie się więc mieści hotel, o którym śpiewa ta kultowa grupa, założona w latach 70.? Autor tekstu kiedyś zdradził, że piosenka wcale nie jest o żadnym hotelu – to przenośnia. Więc o czym jest Hotel California The Eagles?

Piosenka z lutego 1977 to z pewnością największy hit grupy The Eagles, jak i jeden z najsłynniejszych rockowych kawałków w historii. Nic więc dziwnego, że utwór doczekał się wielu interpretacji. – Gdzie jest więc ten hotel? – zastanawiali się fani. Był nawet jeden hotel w Meksyku o nazwie “California”, który sugerował, że to właśnie o nim śpiewali muzycy. Mało tego, pojawiały się plotki, że tytułowy hotel to tak naprawdę… szpital psychiatyczny w San Francisco. Nic podobnego.

O czym jest Hotel California The Eagles? To metafora amerykańskiego snu

Don Henley, jeden z autorów tekstu, wypowiadał się na temat utworu wielokrotnie. W wywiadzie dla pisma Rolling Stone powiedział niegdyś, że to tekst o Ameryce oraz o utracie niewinności.

Jeszcze więcej muzyk powiedział w wywiadzie dla filmu dokumentalnego, który został nagrany w 2013.

Staraliśmy się, aby w teksach było trochę odniesień do przemysłu muzycznego, jak i szerzej – do całej amerykańskiej popkultury. Hotel więc można uznać nie jako miejsce, ale raczej jako metaforę. Metaforę nie tylko owianej mitami południowej Kalifornii, ale też metaforę Ameryki w ogóle. Bo granica pomiędzy amerykańskim snem a amerykańskim koszmarem jest bardzo cienka.

Autorzy przyznawali, że pisali ten utwór po przyjeździe do Los Angeles. Żaden z członków grupy nie był z Kalifornii i widok nocnej metropolii ich olśnił i przytłoczył. Zafascynował, ale też przeraził.

A najlepiej o tym świadczy ten fragment;

And I was thinking to myself
‘This could be heaven or this could be Hell’

Wrażenie na muzykach z prowincji musieli robić ludzie, a zwłaszcza kobiety, kochające luksus i zabawę. O tym może świadczyć ten wers;

Her mind is Tiffany-twisted, she got the Mercedes Benz
She got a lot of pretty, pretty boys, that she calls friends

Sama piosenka jest jednak wyjątkowo gorzka, zarówno jeśli chodzi o brzmienie, jak i o tekst. Warto też zwrócić uwagę na jeden fragment.

So I called up the Captain,
‘Please bring me my wine’
He said, ‘we haven’t had that spirit here since nineteen sixty-nine’

Czyli: wezwałem kapitana, poprosiłem o wino. Powiedział, że nie miał do czynienia z takim towarem od 1969 roku. O co chodzi?

Zdaniem wielu krytyków muzycznych, kluczowe jest tu słowo “spirit”. Może ono oznaczać alkohol, ale też “ducha”. Tu zapewne występuje dwuznacznie – w odniesieniu do wina, ale też do 1969 roku. To data “lata miłości”, w którym odbył się słynny festiwal Woodstock. Zdaniem krytyków, w tym Steve’a Sullivana to komentarz do zmiany, która zaszła w kulturze amerykańskiej. Ta od lat 60. ewoluowała w coraz bardziej komercyjnym kierunku i wreszcie w latach 70. przeżyła fascynację muzyką disco.

O czym jest Hotel California The Eagles? Amerykański sen, z którego nie sposób uciec

Wróćmy jednak do głównego tematu utworu, przynajmniej według samych autorów, czyli amerykańskiego snu. Ten jest powierzchownie piękny i wciągający, ale pod powłoką koszmarny. Ale i tak nie można z niego uciec. Pod koniec utworu muzycy cytują portiera z “hotelu California”;

You can check out any time you like,
But you can never leave!’

Czyli możesz wyjść z hotelu kiedykolwiek chcesz. Ale nigdy go nie opuścisz.

Podobne teksty...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *